Pod tym linkiem można obejrzeć fotorelację z wakacyjnej samotnej wyprawy rowerowej do Serbii i Macedonii.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balcanica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balcanica. Pokaż wszystkie posty
3 marca 2016
14 sierpnia 2015
Bałkańskie solo zakończone
2 782 kilometry
23 481 m podjazdów
6 krajów*
bez żadnej gumy, awarii, usterki, naprawy, wywrotki, choroby, kontuzji, skurczów, zakwasów, kryzysów, sraczki, deszczu, błądzenia, czy zgubienia mienia**.
Wspaniały czas, spotkani ludzie, widoki, zabytki, przyroda, zwierzęta.
Bogu niech będą dzięki.
Deo gratias.
-------------------
* Polska, Słowacja, Węgry, Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia. A w zachodniej Macedonii było jak w Albanii.
** nie licząc zgubionych kilogramów
3 marca 2015
BBE 2014 - relacja cz. 1 Chorwacja, Bośnia i Hercegowina
Zabrzmiał ostatni gwizdek mundialu 2014, czyli znak, że można zaczynać naszą bałkańską przygodę. 7 rowerów, załadowanych dzień wcześniej, czeka już na przyczepie, a my wsiadamy do busa. Przed północą wyruszamy z Zębu koło Zakopanego i po sprawnej nocnej podróży nad ranem jesteśmy w węgierskiej miejscowości Barcs, tuż przy granicy chorwackiej. Nakładamy sakwy na bagażniki i w pełnym słońcu ruszamy na południe.
Route 2,917,203 - powered by www.bikemap.net
Jest słonecznie, choć nie upalnie. W ciągu dnia pokonujemy pięć nietrudnych wzniesień. To dopiero wstęp i rozgrzewka przed bałkańskimi górami. Przejeżdżamy całą Chorwację i na wieczór jesteśmy w Bosanskiej Gradišce. Nocujemy w namiotach przy klasztorze sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Rozmowy z siostrami uświadamiają mi, że całkiem sprawnie przez 2 tygodnie nauczyłem się podstawowych zwrotów po chorwacku. Przyda się na pewno w kolejnych dniach wyprawy. Już pierwszy nocleg jest zapowiedzią wielkiej gościnności mieszkańców Bałkanów, o czym przekonamy się przez kolejne tygodnie. Dzień kończymy Mszą św. razem z siostrami.
![]() |
| Rozpoczynamy wyprawę w dobrych humorach |
BBE 2014 - relacja cz. 2 Czarnogóra
Route 2,917,204 - powered by www.bikemap.net
Dzień 7. Tuli - Lepetane 46 km
Rano przejeżdżamy po płaskim 6 km, a potem czeka nas 200 m podjazdu. Nabieramy wody od miejscowych, całkiem sprawnie zdobywamy górę i docieramy do granicy czarnogórskiej. Za przejściem jest piękny, długi, choć kręty zjazd z 900 m nad Zatokę Kotorską, czyli do poziomu morza. Widoki są bajkowe! Góry, które wcinają się w morze. Dzięki życzliwości ks. Dariusza, salwatorianina pracującego w Czarnogórze, mamy nocleg w opuszczonej plebanii w Lepetane. Dojeżdżamy do Kamenari i przepływamy promem na drugą stronę zatoki. Ks. Dariusz daje nam klucze do domu i możemy się rozpakować. Jesteśmy tuż nad wodą, szykujemy się do kąpieli, ale zaczyna padać, więc chowamy się do domu. Odprawiamy Mszę św. w kościele, robimy pranie, odpoczywamy, jedziemy na kolację do Lastvi, a wieczorem siedzimy długo nad Zatoką Kotorską.
![]() |
| Wypoczynek nad Zatoką Kotorską |
BBE 2014 - relacja cz. 3. z powrotem przez Bośnię i Chorwację
Route 2,917,208 - powered by www.bikemap.net
Dzień 16. Osija - Sarajewo 55 km
Po przejechaniu kolejnych kilometrów przez odludne tereny nagle znajdujemy się na przedmieściach Sarajewa. Już po wjeździe do miasta łapie nas burza, a Wojtek łapie gumę. Szukamy sklepu rowerowego, żeby Marcin i Wojtek kupili sobie dętki. Okazuje się, że nie tylko dętki, bo Wojtkowi rozwala się całkowicie także opona. Dalej przez miasto może już tylko prowadzić swój rower.
W południe meldujemy się w hostelu Franz Ferdinand w centrum miasta przy katedrze. Warunki są bardzo dobre. Mamy pół dnia na zwiedzanie Sarajewa. To oczywiście za mało, żeby wszystko dokładnie zobaczyć, ale mamy okazję poczuć klimat stolicy.
![]() |
| Przed ratuszem w Sarajewie |
3 sierpnia 2014
8 kwietnia 2014
Plany na wakacje 2014
Kończy się marzec, więc przyszła pora na ujawnienie planów wakacyjnych. W 2014 roku wyruszamy na południe, do ciepłych krajów. Planujemy przez 3 tygodnie odwiedzić Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę i być może Albanię. W programie oprócz jazdy na dwóch kółkach przewidujemy także wycieczkę po czarnogórskim masywie Durmitoru i zdobycie szczytu Bobotov Kuk.
Razem wyjdzie jakieś 1700 km na dwóch kółkach.
Zebrała się już ekipa sześciu śmiałków i pozostaje tylko szykować formę i sprzęt.
I mamy swoją stronę na facebooku.
Razem wyjdzie jakieś 1700 km na dwóch kółkach.
Zebrała się już ekipa sześciu śmiałków i pozostaje tylko szykować formę i sprzęt.
I mamy swoją stronę na facebooku.
![]() |
| Planowana trasa |
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





