3 maja 2016

24-godzinna wycieczka na Grunwald

Mając do dyspozycji 24 godziny wolnego czasu, wymyśliłem wycieczkę na Pola Grunwaldu. Przy okazji zaliczyłem 12 nowych gmin do kolekcji i mam ich w sumie 631.
Pierwszego dnia przejechałem 106 km piękną trasą przez pagórki i między jeziorkami. Noc spędziłem w namiocie za wioską Rumian w Welskim Parku Krajobrazowym. Znalazłem idealną miejscówkę na skraju lasu, na miękkim jak dywan podłożu. Temperatura spadła do zera, ale ciepły śpiwór i ciepłe ubranie zapewniły mi komfort. To była namiastka biwakowego życia - bezchmurne gwiaździste niebo, rechot żab, pohukiwanie sowy, cisza, pustka, kuchenka, i gorąca kolacja.
Drugiego dnia rankiem zwiedziłem stare krzyżackie miasteczko Dąbrówno położone miedzy dwoma jeziorami. Po kilku kilometrach dotarłem do głównego celu, czyli na Pola Grunwaldu.
Droga powrotna była miła - w słońcu, z lekkim wiatrem bocznym i bez dużego ruchu samochodów.
W sumie wyszła trasa długości 233 km, piękne widoki i wspomnienia.

Wreszcie jakieś pagórki

Udana miejscówka noclegowa

Na Polach Grunwaldu




24 kwietnia 2016

Uparty Mazur i północne Mazowsze nad Wkrą

Wiosna już w pełni, więc po kilku krótkich wycieczkach przyszedł czas na dłuższą przejażdżkę. Jako główny cel podróży rowerowej wybrałem jedno z najstarszych drzew na Mazowszu, czyli 800-letni dąb Uparty Mazur we wsi Młock koło Ciechanowa. Przy okazji zaliczyłem też 4 nowe gminy i mam już ich na koncie 619. W sumie wyszło 155 km, co jest niezłym wyczynem jak na pierwszą wycieczkę po zimowej przerwie.
Dzień był słoneczny, ale chłodny. A wieczorem zachmurzyło się i nawet trochę pokropił deszcz. O tej porze roku przyroda budzi się do życia i jest naprawdę pięknie. W oczy bije świeża zieleń na polach i łąkach, a wiosenny nastrój poprawiają bociany. Rzeka Wkra pięknie wije się między kwitnącymi krzewami, ptaki śpiewają, kajakarze spływają. Cudownie.



3 marca 2016

Serbia i Macedonia 2015 - fotorelacja

Pod tym linkiem można obejrzeć fotorelację z wakacyjnej samotnej wyprawy rowerowej do Serbii i Macedonii.

14 sierpnia 2015

Bałkańskie solo zakończone

2 782 kilometry
23 481 m podjazdów
6 krajów*
bez żadnej gumy, awarii, usterki, naprawy, wywrotki, choroby, kontuzji, skurczów, zakwasów, kryzysów, sraczki, deszczu, błądzenia, czy zgubienia mienia**.
Wspaniały czas, spotkani ludzie, widoki, zabytki, przyroda, zwierzęta.
Bogu niech będą dzięki.
Deo gratias.
-------------------
* Polska, Słowacja, Węgry, Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia. A w zachodniej Macedonii było jak w Albanii.
** nie licząc zgubionych kilogramów



1 maja 2015

Majowa setka po kontuzji

Dokładnie miesiąc temu podczas gry w koszykówkę skręciłem sobie bardzo poważnie staw skokowy. 2 tygodnie miałem nogę usztywnioną i chodziłem o kulach. Po 3 tygodniach wsiadłem na rower i mogłem przejechać kilkanaście kilometrów. Stopniowo zwiększałem obciążenia, by dziś przejechać 101 km bez uszczerbku na zdrowiu.
Jestem kolekcjonerem gmin w ramach zabawy zaliczgmine.pl i mam już uzbierane 528 gmin.