24 maja 2011

Ile waży bagaż sakwiarski?

W ramach przygotowania do wyprawy Camino Grande zważyłem cały swój bagaż, łącznie z sakwami i odzieżą, którą będę miał na sobie. W sumie wyszło 23,5 kg. Na tę masę składają się:
- sakwy: 3096 g
- odzież i obuwie: 6810 g
- torba na kierownicy wraz z zawartością i pozostałe akcesoria na rowerze: 3120g
- sprzęt biwakowy: 4336 g
- elektronika i mapy: 1150 g
- kosmetyki i leki: 2200 g
- narzędzia i części rowerowe: 2394 g
- akcesoria liturgiczne: 566 g
Teraz trzeba pomyśleć nad odchudzaniem bagażu, żeby zejść do 20 kg :)

27 kwietnia 2011

Wielka Orawska Wielkanocna

Przyszła wiosna i postanowiłem zrobić setkę. Planowałem pojechać bez względu na pogodę. Na szczęście nie padało, ale nie było gorąco.
Pierwsze kilometry wycieczki to lekki podjazd, w sam raz na rozgrzewkę. Dalej długo z górki. Niestety, jechałem pod wiatr i nie dałem rady dobrze się rozpędzić. W Witowie wyprzedził mnie młody kolarz eskortowany przez vana. Skorzystałem z okazji i schowałem się za autem, które jechało ze stałą prędkością 30 km/h. Bez oporów powietrza jechało się wyśmienicie. Miałem skręcać na Suhą Horę, ale kolarz jechał prosto, więc odwróciłem pętlę. W tak komfortowych warunkach przejechałem 15 km do Czarnego Dunajca. Dalej na Jabłonkę. Trasa płaska, lekko w dół i bez wiatru. Po 2,5 godzinie jazdy miałem już 50 km na liczniku. Przed Lipnicą pojawia się pierwszy mocny podjazd, na szczęście niedługi.
Wjeżdżam na Słowację. Co jakiś czas pojawia się słońce zza chmur, ale nie jest gorąco. Jadę cały czas w kurtce. W Namestovie zajeżdżam do Lidla na małe zakupy w ramach tygodnia rowerowego. Przejeżdżam mostem nad jez. Orawskim. Poziom wody jest niski, przy brzegu ciągną się piaszczysto-błotne łachy. Po drugiej stronie jeziora w lasku robię dłuższą przerwę na odpoczynek i posiłek. Z daleka widać ładnie Babią Górę, nad którą kłębią się ciemne chmury.
Po odpoczynku ruszam dalej wokół jeziora. Piękna trasa i piękne widoki. Widać, że sezon turystyczny jeszcze się nie zaczął, bo wszędzie pustki. Od Trsteny rozpoczyna się podjazd, chwilami jest bardzo stromo, ponad 10% nachylenia. Jest ciężko, ale jadę bez zatrzymywania się wjeżdżam do Polski.
Miałem nadzieję, że od Chochołowa na południe będę jechał z wiatrem, a okazuje się że jest na odwrót. Spokojnym tempem, między 15 a 20 km/h podjeżdżam na Nędzówkę.
Wyszło w sumie 106 km, a więc misja zaliczona. Nie czuję dużego zmęczenia, nie bolą mnie kolana. Można więc napisać, że to była bardzo udana inauguracja sezonu wyprawowego.

Galeria pod tym linkiem.


Trasa rowerowa 932542 - powered by Bikemap 

3 kwietnia 2011

Plany na 2011

Warto napisać kilka słów na temat tegorocznych planów wakacyjnych.
Razem z niewielką grupką (razem pięć osób) wybieramy się na długą, miesięczną wyprawę Camino Grande po europejskich sanktuariach. Startujemy na zachodzie Niemiec, dokąd dojedziemy pociągiem. Dalej przez Francję (Taize, Paray-le-Monial, Lourdes), Hiszpanię (Santiago de Compostela) i Portugalię (Fatima). Powrót samolotem z Lizbony. Razem wyjdzie prawie 3000 km.
Przygotowania i późniejsze relacje z wyprawy można przeczytać na równoległym blogu.

29 marca 2011

Wujek dobra rada o biwakowaniu cz. II

Sięgam do mojej listy wyprawowej, by opisać kolejne elementy ekwipunku biwakowego na wyprawę rowerową.

4. Materac
Przeszedłem drogę od zwyczajnej karimaty przez sześciokomorowy materac dmuchany do karimaty składanej Lego Packlon (na obrazku). Materac jest najwygodniejszy do spania, ale minusem jest waga i to, że trzeba go każdego wieczora nadmuchać, a ranem spuszczać powietrze. Dlatego do spania w namiocie, na miękkiej ziemi nadaje się najlepiej poniższy wynalazek.

5. Prysznic kieszonkowy
Ten wynalazek doradził mi mój znajomy gadżeciarz. Mała rzecz, a bardzo przydaje się w warunkach spania na dziko, nie tylko na rowerze.

6. Nóż
Od dawna używam poniższego składaka i jestem bardzo zadowolony. Trzeba tylko uważać, żeby nie zamoczył się za bardzo, bo wówczas potrafi spuchnąć i nie da się otworzyć.

7. Czołówka
Oczywistą oczywistością jest, że bardzo przydaje się na biwaku. Ale nie tylko, bo także w czasie jazdy w ciemnościach.

8. Stopery
Wbrew pozorom, ten drobiazg może okazać się niezbędny na wyprawie. Szczególnie jeśli śpimy w schronisku, przy ruchliwej drodze, czy obok chrapiącego osobnika.

9. Ściereczki nawilżane
Dla utrzymania higieny bardzo się przydają. Nie tylko na noclegu, ale w czasie całej drogi.

10. Repelenty
Nie muszę pisać, po co się nimi obciążać...

11. Worki strunowe
I na koniec jeszcze jeden drobiazg, który może nam pomóc zachować porządek w sakwach, szczególnie jeśli sakwy nie są wodoodporne.

25 marca 2011

Wiosenny rozruch


Po założeniu nowego koła, dokładnym wyczyszczeniu kasety i łańcucha, regulacji klocków i innych zabaw z rowerem przyszła pora na pierwszą wiosenną przejażdżkę. Wybrałem małą pętelkę po górach. Wyszło razem 25,5 km po asfalcie i 478 m. sumy przewyższeń. Troszkę się zdyszałem, wjeżdżając na Gubałówkę, ale poza tym forma po zimie nie jest zła. Szkoda tylko, że wiał silny zimny wiatr, który trochę popsuł wiosenne wrażenia :(

Jak widać, zacząłem korzystać z nowej formy prezentowania wycieczek.

Trasa rowerowa 870227 - powered by Bikemap